If i were a Vampire Akt 1 Rozdzial 1 cz.1-3

niedziela, 15.sierpnia.2010, 23:52
POŁĄCZONE 3 NOTKI (cz1,cz2 i cz3) !

Prolog

Z pokoju gościnnego dobiegł dźwięk sypiących się odłamków szyby okiennej , przez którą wleciały dwie wysokie postacie.W mroku nocy i blasku księżyca przedzierającego się przez resztki okna widać było tylko cztery czerwone punkty które zapewne były oczyma obojga włamywaczy, obie postacie poczęły przeszukiwania pokoju wywalając wszystko do góry nogami , jedyny mieszkaniec tego domu który spał na drugim piętrze w swojej sypialni przebudził się pod wpływem wynikającego z poczynań włamywaczy hałasu.
- Co jest do cholery ?
Zaklął w zapytaniu pod nosem po cichu wstając z łóżka i chwytając za nóż który trzymał na wszelki wypadek w komódce obok łóżka.
Chwiejnym zaspanym krokiem skierował się ku drzwiom pokoju , rozchylił je delikatnym ruchem i udał się korytarzem w stronę schodów.

***

-Słyszałeś ?
Zapytał cichy melodyjny damski głos
-Człowiek ...
Wymamrotał delikatny męski głos
-Co robimy ?
Kontynuowała kobieta
-Zostawmy to na dziś... tego tu nie ma , wrócimy tu.
Odpowiedział pospiesznie chwytając kobietę za dłoń i znikając w niewyjaśnionych okolicznościach.

***

Chłopak usłyszał strzępki rozmów , stawiając rozważnie każdy krok na kolejnym stopniu schodka
-Kto tu jest ?!
Rzucił w stronę już pustego pokoju gościnnego , to co ujrzał nie mogło być zrobione w takim tempie przez człowieka , ściany były po obrywane , szafki wręcz połamane , deski podłogowe powyrywane , do takiej pracy potrzeba by masy czasu i nadludzkiej siły... Chłopak odruchowo chwycił za przenośny telefon który bezwładnie leżał na ziemi i wykręcił numer na policje , którą poinformował o zaistniałym wydarzeniu .


************************************************


-Komisarz Daen Emmes.
Przedstawił się policjant
-Alex Rai
Wypowiedział swoje imię i nazwisko mieszkaniec napadniętego domu
-A więc proszę powiedzieć co pan pamięta
-Nie wiele , przebudził mnie hałas piętro niżej , instynktownie chwyciłem za nóż z komody obok łózka i powolnym krokiem skierowałem się w miejsce skąd dobiegał ów hałas , po drodze na schodach usłyszałem dwa głosy damski i męski , następnie zastałem pokój w stanie którym państwo widzieli nocą i dzisiaj rankiem
-Rozumiem , zebraliśmy kilka informacji z pozostawionych śladów , śledztwo jest w toku proszę się nie ruszać z domu będzie miał pan kilku funkcjonariuszy pilnujących mieszkania , o postępie śledztwa będziemy pana informować.

****************************


Rozdział 1


Jestem Alex Rai , mam 17 lat i uczęszczam do średniej szkoły w Ryoku jest to małe miasto w centrum japonii , nie odróżniam się specjalnie od reszty chłopaków z mojej szkoły , mam średniej długości czarne włosy z białymi końcówkami , zielone oczy , jestem niskim szczupłym i w mojej ocenie zwykłym chłopakiem , jednak zdarzenie z przed kilku miesięcy zmieniło moje życie i właśnie to będzie początkiem mojej opowieści.




Noc po zdarzeniu udałem się do szkoły tak jak to zawsze miałem w zwyczaju udałem się do mojej klasy gdzie miały się odbyć pierwsze zajęcia w tym dniu a mianowicie język angielski , wydawałoby się że nic się nie zmieniło , ta sama nauczycielka ci sami ludzie , te same ściany jednak jedna maleńka zmiana nie umknęła mojej uwadze , był to blond włosy chłopak o złotych oczach nienagannej fryzurze i dość eleganckim stylu , można by rzec chłopiec z wyższych sfer , wyglądał o wiele młodziej niż reszta naszej klasy , więc łatwo było rozpoznać że jest kimś nowym , spojrzałem w jego oczy i co mnie bardzo zdziwiło on wpatrywał się w moje tak jakby wcześniej mnie widział bądź już mnie znał , tak czy inaczej usiadłem spokojnie w swojej ławce jakby nigdy nic i postanowiłem nie zwracać większej uwagi na "nowego" choć było to dla mnie bardzo ciężkie , liczyłem tylko na szybki koniec lekcji by jak najszybciej wyrwać się z tej sali .
Jak bardzo się myliłem myśląc że uwolnię się od tego wzroku jak tylko wyjdę z sali, chłopiec wręcz pobiegł za mną i zaczepił mnie
-Cześć jestem Yuuki
Przedstawił się tak szybko jakbym w ogóle go o to pytał , jednakże zdecydowałem się odpowiedzieć
- Uhm ... Alex
wydukałem , o dziwo tylko tyle potrafiłem wypowiedzieć patrząc prosto w jego przenikliwe oczy , które wzbudzały we mnie dziwne uczucie strachu
-Pomyślałem że mógłbyś mnie oprowadzić po szkole
Kontynuował
"Czemu akurat musiał wybrać mnie za swojego przewodnika , bo niby co ja jestem ? Niańka ?"
-Taaa , następną lekcje mamy w sali 16 , więc tędy
Zaprowadziłem szczyla który obserwował mój każdy krok pod samą salę licząc że to koniec przygód na ten dzień z dziwnym chłopakiem z mojej zwyczajnej klasy , ale najwidoczniej ten dzień miał być moim przekleństwem...


Każda kolejna zachcianka była wręcz podobna , a to zaprowadź smarkacza do kibla a to do szkolnego bufetu , a to na patio gdzie gówniarz musiał sobie pobiegać , w pewnych momentach wydawało mi się że starał się pilnować prędkości biegu , ale to pewnie tylko dlatego że byłem zmęczony.
Ale to nie wszystko na koniec było najlepsze...
-Czy mógłbym u ciebie przenocować ? Moja ciotka wyjechała a ja boję się spać w domu
Zapytał wbijając we mnie swoje złote ślepia , poczułem się niczym Neo wybraniec z "Matrixa"
-Ale dlaczego właśnie u mnie czy ty nie masz żadnych koleżanek , znajomych , czy czegokolwiek co mogło by się tobą zająć ?
Zapytałem zażenowany już tą sytuacją, na co malec zareagował łzami , no po prostu serce się krajało
-dobra dobra już śpij u mnie
Dokończyłem swą wypowiedź i po zajęciach zabrałem Yuuki'ego do swojego domu

***

Wszedłem do mojego domu gdzie niedawno jeszcze były powybijane szyby , dzieciak od razu wbiegł do pokoju gościnnego tak jakby już widział te pomieszczenie po czym pobiegł do góry , ja powolnym krokiem ruszyłem za nim ociągając się stopień po stopniu , gdy tylko dotarłem do pomieszczenia mojego przeznaczenia , maluch już smacznie spał pod moją pościelą to było zbyt słodkie bym mógł tak po prostu go wyrzucić w danej chwili zrobiło mi się go żal i nawet trochę mu współczułem , jednak już wtedy domyślałem się że jego obecność nic dobrego nie wróży.
Usiadłem na skraju łóżka delikatnym ruchem ręki zmierzwiłem włosy złotowłosego i uśmiechnąłem się sam do siebie, i położyłem się na wolnej przestrzeni obok niego nie przykrywając się , zbliżał się wieczór a ja tak po prostu wpatrywałem się w sufit myśląc o całym tym dniu , powoli przymykałem już oczy gdy poczułem dotyk ciepłych rąk opasających mnie w pasie i po chwili zasnąłem , odleciałem do sennej krainy szczęścia.

***

Przez okna pokoju wdarło się słońce , aż dziw że przespaliśmy całe południe i noc , chłopiec ocknął się przytulił mocniej i wysilił się na krótkie
-Hej Alex-kun...
-Mhm Hej Młody
wstałem zaczynając od swojej prawej nogi , co by nie wmawiano mi że niby lewą nogą wstałem zdjąłem koszulkę z wczoraj i wciągnąłem na siebie czystą po czym chwyciłem za torbę
-Idziemy do szkoły!
Warknąłem co poskutkowało szybkim zerwaniem się młodego z łóżka i ustawieniem na baczność , wyszliśmy ...

***

Droga do szkoły była taka sama jak zawsze , w szkole też nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego , no chyba że uznamy za nadzwyczajne lekcje od 8 rankiem do 22 w nocy po prostu masa zajęć dodatkowych , dzieciak nadal kurczowo trzymał się mnie , co po prostu przyprawiało mi wiele dziwnych i wymownych spojrzeń od ludzi w szkole których normalnie na co dzień nawet nie interesuje że istnieje , no cóż już poczułem konsekwencje tej nowej znajomości , wracaliśmy w nocy tak jak już wspomniałem , ruszyliśmy drogą przez las pomiędzy starymi nagrobkami o których ludzie już dawno zapomnieli , dzieciak w końcu przycupnął na jednym , spojrzał z ciemności w moje oczy i dopiero teraz zdałem sobie sprawę że są żywo czerwone niczym dwa małe lampiony wpatrujące się przenikliwie...
-Boisz się ? - wyszeptał wstając z nagrobka
Spojrzałem z przerażeniem na zbliżającego się małego potwora który w pewnym momencie po prostu znikł mi z oczu , zacząłem panicznie rozglądać się wokół po prostu nic ale to nic nie widziałem , kilka drzew , nagrobków i głucha cisza , powietrze jakby zrobiło się gęstsze , a dźwięk wokół mnie zamarł
-Alex.....
Usłyszałem cichy szept w swojej głowie , głos dobywał jakby zewsząd brzmiał niczym syk węża
-Gdzie jesteś mała gnido !?
Wykrzyczałem w nicość chwytając jak najszybciej za pobliską dość grubą gałąź
-No podejdź !!!!
Krzyczałem dalej
-Alex......
Rozległ się drugi raz ten sam głos doprowadzający już mnie do szaleństwa , szybko się obróciłem i ów malec stał dosłownie twarzą w twarz ze mną jego białe kły lśniły w blasku księżyca , a mordercza mina nie wróżyła nic dobrego , niby mały chłopiec a nawet nie zauważyłem kiedy powalił mnie na ziemię zbliżając swoje kły do mojej krtani , szybkim ruchem ręki w której trzymałem kurczowo konar uderzyłem gnojka w głowę , a raczej chciałem uderzyć , równie szybkim ruchem malec wytrącił mi konar z rąk i spojrzał na mnie złowrogo
-I tak zaraz nadejdzie twój koniec
usłyszałem ciche słowa malucha
-Ale dlaczeg...
Zdążyłem tylko tyle wypowiedzieć kiedy poczułem jak dwie igły przeszyły moją szyję , czułem jak krew wypływa z mojego ciała , czułem się coraz słabiej a zarazem coraz lżej , wszystko przed moimi oczami traciło barwy i nabierało koloru szarości w jednej chwili całe życie przemknęło mi przed oczami, straciłem przytomność.


***


Obudziłem się nad rankiem w swoim własnym łóżku ,otwierając oczy zauważyłem wtulonego w siebie chłopaczka
-uff to chyba był tylko sen
rzuciłem cicho pod nosem , gdy tylko otworzyłem oczy , skrzywiłem się w grymasie , słońce wręcz oślepiało mnie po chwili mój wzrok się przyzwyczaił , dotknąłem się dla pewności w miejscu rzekomego ukąszenia natomiast żadnego śladu na szyi nie wyczułem , "to na pewno był sen" utwierdzając się w tej myśli przebrałem się i krzyknąłem jak zawsze
-Młody do szkoły !
Chłopiec zerwał się na nogi spojrzał na mnie i uśmiechnął się dopiero teraz zauważyłem małą czerwoną smugę pod jego wargą niczym zaschnięta krew , co zmroziło krew w moich żyłach , pomimo zajścia które tak wyraźnie pamiętałem czułem się rześko , pełny energii , można by rzec że nawet bardziej żywy niż zawsze.
-Co mi zrobiłeś ?
Spytałem roztrzęsionym głosem , jednak chłopiec tylko na mnie spojrzał , spokojnie podszedł i musnął moje wargi w delikatnym pocałunku , odruchowo przytuliłem go do siebie i obdarzyłem namiętnym pocałunkiem poczułem jego małe kiełki które lekko się wysunęły z jego ust , mimo to poczułem również małe kły w swoim uzębieniu, przywarłem do niego jeszcze mocniej penetrując jego podniebienie swoim językiem , był on jeszcze bardziej wyczulony niż dotychczas czułem każdy dołek , każde zgrubienie na jego podniebieniu , pomimo tego czułem też aksamitność jego dotyku, to było niesamowite po chwili odepchnąłem go od siebie , spojrzałem głęboko w oczy.
-Zmieniłeś mnie prawda?
Zapytałem lekko przygryzając wargę tak że wyciekła mała stróżka krwi którą po prostu zlizałem
-sam sobie odpowiedz kochany
Powiedział złotowłosy
-nie ważne , chodźmy już do szkoły
Zmieniłem temat wychodząc z pokoju i udając się w stronę budynku nazywanego szkołą , po drodze trafiliśmy do centrum , mijało mnie wielu ludzi od każdego czułem inny zapach ale wiedziałem jedno to była krew , wszystkie zmysły wydawały mi się wyostrzone , a co do niektórych czułem nieodpartą chęć wgryzienia się i wysączenia z nich ostatniego tchnienia , głód który mi doskwierał nie dawał mi ani chwili wytchnienia był coraz silniejszy , Yuuki chwycił mnie za dłoń i przywarł do mnie całym swoim ciałkiem na środku skrzyżowania , co wywołało wiele dzikich i wrogich spojrzeń , narastała we mnie złość sam nie wiedziałem czemu, przytuliłem go do siebie również , czułem że tak powinno być , że należę teraz do niego a on do mnie.


***


Pół godziny później wylądowałem w szkole , wszedłem do klasy trzymając dłoń mojego wybranka, spojrzenia ludzi były nie powtarzalne , pełne pogardy i wrogości , nauczyciela jeszcze w klasie nie było , jeden z chłopaków wstał z ławki i wyjął z za pasa duży nóż wojskowy
-no pedałki któremu pierwszemu kose w serce?



CDN !
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi: